„Życie jest zbyt krótkie, by nie być w nim szczęśliwym”
Moja Babcia, 85 lat
„Ze szczęściem czasami bywa tak jak z okularami, szuka się ich, a one siedzą na nosie.”
Phil Bosmans
Być może to już czas, by zmienić coś w życiu na lepsze?
Żyjesz już parę lat na tym świecie. Przez całe życie zdobywasz wiedzę i umiejętności z różnych dziedzin. Być może jesteś ekspertem w jakimś obszarze, masz jakiś status majątkowy, partnera, rodzinę lub jesteś singlem. Niezależnie od tego, kim jesteś, co robisz, z kim jesteś, jeśli zapytamy Cię „Na czym Ci w życiu zależy?”, to pewnie odpowiesz: „Na byciu szczęśliwym.”
Jedni się rodzą w rodzinach, gdzie mogą się nauczyć wiele o szczęśliwym życiu nieświadomie modelując swoich bliskich. Inni takiej możliwości nie mają. Jednak każdy staje kiedyś przed osobistym pytaniem: co ja mogę zrobić dla siebie, by być bardziej szczęśliwym i przekazać więcej szczęścia otoczeniu?
Niestety nie ma takiej szkoły, w której by uczono, co robić, by wstawać każdego dnia z uśmiechem i poczuciem, że to jest to właśnie życie, które chcemy żyć. Uczestnicy naszych programów często mówią, że tego, czego się nauczyli u nas powinno być obowiązkowym tematem w programie szkolnym, że tego rodzaju wiedza zdobyta we właściwym czasie, umożliwiałaby świadome życie według własnego wymarzonego scenariusza, realizację siebie, swoich pragnień i marzeń.
Naszą osobistą misją i grupy HLSA jest podzielenie się tą wiedzą i umiejętnościami z jak największą liczbą osób, by inni zmieniali swoje życie tak, jak chcą i swoim szczęściem stawali się inspiracją dla swojego otoczenia. Pragniemy uruchomić reakcję łańcuchową prowadzącą do kolejnych zmian na lepsze.
Nasze programy są ukierunkowane na budowanie życia z wizja, misją i pasją, jak też na zdobywanie bardzo konkretnych umiejętności i wiedzy koniecznych do realizacji tej wizji. Kierujemy je do wszystkich, którzy szanują życie i nie chcą marnować je na bylejakość. Do wszystkich, którzy chcą żyć bardziej szczęśliwie i wierzą, że jest to możliwe, jeśli podejmą taką decyzję.
Pytanie do Ciebie jest proste: czy to już czas, by zmienić coś w twoim życiu na lepsze?
Oto kilka spostrzeżeń uczestników naszych szkoleń:
„To szkolenie uświadomiło mi, że mogę żyć swoim życiem i być naprawdę szczęśliwym. Tuż po szkoleniu nie wierzyłem, że to będzie działać. Wiara na szczęście nie była potrzebna. Narzędzia, które dostałem wystarczyły do przebudowania mojego życia – relacji z moją żoną, dziećmi i tego, co działo się w mojej pracy.”
(Piotr, 35 lat, o szkoleniu Akademia Szczęśliwego Życia)
„Byłam sfrustrowana w swoim związku. Mój kolejny partner nie spełniał moich oczekiwań. I to była jego wina i według mnie miałam 100% racji. Moja koleżanka namówiła mnie, bym poszła na szkolenia do HLSA dotyczące budowania szczęśliwych związków. Poszłam z baaaardzo dużą rezerwą. I tak było mniej więcej do połowy szkolenia. Wtedy zdałam sobie, że robiłam wszystko to, o czym mówili prowadzący i co miało być czynnikami nieudanego związku. Było. Weszłam w szkolenie i zaczęłam pracę nad tym, co było we mnie. Wróciłam po szkoleniu do domu i zaczęłam inaczej zachowywać się w stosunku do mojego partnera. On też się zmienił. Znowu jesteśmy szczęśliwi i zakochani. Życzę tego wszystkim, bo zmiany są możliwe i mogą być prostsze niż się wydaje – Nie zawsze trzeba wymieniać partnera J.”
(Patrycja, 28 lat, o szkoleniu Akademia Szczęśliwych Związków)
„Jestem menedżerem w jednej z powszechnie znanych korporacji. Wydawało mi się, że jestem zadowolony z życia. Dobra pozycja społeczna, dobry, nawet bardzo dobry status materialny, kochająca żona, trochę kłopotów z dziećmi (3 i 5 lat). Nasza znajoma para namówiła nas na szkolenie dla rodziców – wiedzieli, że nasze dzieci dają nam czasami mocno popalić, a jakoś nie mieliśmy ochoty wzywać super niani J. Stwierdziliśmy, że nie zaszkodzi. Zostawiliśmy dzieci z dziadkami i poszliśmy na szkolenie. W skrócie – już umiemy postępować z naszymi dziećmi i po 4 miesiącach od szkolenia są one dziećmi, które możemy prezentować jako wzór dla innych, a siebie jako wzór rodziców. Niemożliwe? A jednak – proste narzędzia postępowania, lingwistka konieczna do rozmawiania z dziećmi i wiedza o rozwoju dzieci spowodowały to, że wiedzieliśmy, co robić inaczej, by nasze dzieci się zmieniły. Teraz z moją żoną zastanawiamy się nad pójściem na szkolenia z budowania związków – może czegoś jeszcze nie wiemy”.
(Adam, 38 lat, o szkoleniu Akademia Dobrego Rodzica)
„Odbyłem długa podróż w krótkim czasie. Brzmi to trochę sprzecznie, ale tak to właśnie odczuwam i oceniam. Na szkolenie do HLSA trafiłem przypadkowo, gdy szukałem coachingu. Byłem po kolejnym nieudanym związku, praca podziwiana przez moich przyjaciół i rodzinę była czymś, co we mnie samym nie budziło entuzjazmu. Postanowiłem dokonać zmian, a jednocześnie czułem, że potrzebuję jakiegoś zewnętrznego motywatora, czegoś, co ułatwi mi to, co w tamtej chwili wydawało mi się trudne. I wtedy poszedłem na akademię szczęśliwego życia w HLSA. Wyjątkowy warsztat z wyjątkowymi prowadzącymi. Mogę powiedzieć, że miałem to szczęście, że trafiłem we właściwym czasie na właściwych ludzi i we właściwe miejsce. Wiele zmian dokonałem już w czasie zajęć na poziomie przekonań o sobie, o innych, o pracy, o tym, co mi wolno lub czego mi nie wolno, co się powinno, a czego się nie powinno, o tym, co muszę i czego nie muszę, o tym co jest moją prawdziwą wewnętrzną wartością, o tym, co jest czymś bezrefleksyjnie zapożyczonym od innych, co nie daje mi ani grama szczęścia. Otworzyłem własną dobrze prosperującą firmę, która w tej chwili zatrudnia 10 osób (6 miesięcy po warsztacie), Jestem w szczęśliwym związku z osobą, z którą jestem bo chcę, a nie muszę. Bawię się swoimi dobrymi emocjami i potrafię zarządzać tymi gorszymi. Ja wiem, że to działa i jedyne, czego żałuję, że gdybym wiedział to 10 lat temu, to miałbym te 10 lat do przodu. Polecam HLSA i ludzi HLSA – spójni, żyjący zgodnie z wartościami, których uczą i potrafiący za pomocą różnych narzędzi dokonywać cudów. Dziękuję.”
(Marcin, 36 lat, o szkoleniu Akademia Szczęśliwego Życia)